TPP • Zbiórka żywności dla Kombatantów i Polaków mieszkających na Kresach • Towarzystwo Przyjaciół Pragi
1625
post-template-default,single,single-post,postid-1625,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-17.2,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,wpb-js-composer js-comp-ver-5.6,vc_responsive

Zbiórka żywności dla Kombatantów i Polaków mieszkających na Kresach

Już po raz czwarty Towarzystwo Przyjaciół Pragi postanowiło część zebranej żywności,  w ramach akcji „Wietrzenie Żyrafy z Szafy” przekazać zamieszkującym na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej Kombatantom, którzy mimo upływu wielu lat nadal noszą dumnie w sercu miłość do ukochanej ojczyzny.

W sumie udało nam się skompletować 31 paczek, w których znalazły się przede wszystkim suche produkty żywnościowe oraz przynajmniej jedna książka i oczywiście świąteczne kartki z życzeniami wykonanie osobiście przez podopiecznych ze Środowiskowego Ogniska Wychowawczego TPD przy ul. Kępnej  4 oraz z Zespołu Ognisk Wychowawczych im. Kazimierza „Dziadka” Lisieckiego przy ul. Środkowej 9.

Warto zaznaczyć, że Rejon Solecznicki, do którego wyruszył transport z darami zamieszkuje prawie 80% Polaków. Mimo widocznej biedy, traktują oni zawsze gości z niewyobrażalnym szacunkiem. Więzi między Polakami są nadzwyczaj wyjątkowe bez względu na fakt, że żyją poza obecnymi granicami Polski. Serce i rozum otwiera się na szczere rozmowy i po chwili słuchamy już wspomnień o pomordowanych braciach i siostrach, o wszechobecnej biedzie, nietolerancji i niestety braku wsparcia ze strony polskiego rządu. Długo by opisywać wielogodzinne rozmowy, zwierzenia i wspomnienia. Pozostaje nam nadzieja, że chociaż ta nasza mała pomoc rozgrzeje choćby trochę serca naszych Rodaków.

Serdeczne i szczere słowa podziękowania składamy wszystkim, którzy pomagali nam w akcjach i działaniach Kresowych. Nie sposób pominąć wielkiego wkładu pracy naszych dwóch kolegów, którzy zawieźli dary do Wilna i w Rejon Solecznicki. Przeprawa w te rejony to bardzo często prawdziwa droga przez mękę. A ilość papierkologi, pieczątek, zaświadczeń, wpisów, potwierdzeń i oczekiwania na granicy może ostudzić nawet największy zapał do pomocy potrzebującym. Na szczęście my się nie zrażamy i obiecujemy jeszcze w tym roku zorganizować kolejną tego typu zbiórkę.