Warszawska Fabryka Drutu, Sztyftu i Gwoździ „Drucianka”

DruciankaWarszawska Fabryka Drutu, Sztyftu i Gwoździ – dawny kompleks przemysłowy przy ul Objazdowej 1, miał w swojej historii różne nazwy. Oprócz wyżej wymienionej tytułowany był również jako Belgijska Fabryka Drutu w Warszawie, a po wojnie jako Warszawska Fabryka Drutu i Gwoździ im. Karola Wójcika i Fabryka Sprężyn im. Karola Wójcika. Jednak dla mieszkańców Pragi i okolic funkcjonował jako „Drucianka”, ze względu na fakt, iż do produkowanego w zakładzie asortymentu zaliczał się głównie drut i siatka. Została założona w 1899 r., natomiast sąsiednia cynkownia w 1905 r. Oba zakłady współpracowały ze sobą. Od samego początku istnienia fabryka drutu była czołowym producentem drutu, gwoździ i łańcuchów na teren Cesarstwa Rosyjskiego. W latach 1899-1944 fabryka była zarządzana przez Belgów z siedzibą zarządu spółki w Brukseli. Na liczącym 1,5 ha powierzchni terenie zbudowano szereg parterowych hal produkcyjnych, budynki administracyjne i dom biurowomieszkalny. Wraz z rozwojem produkcji rozbudowywane były także zabudowania fabryczne. W 1909 r. wartość produkcji osiągnęła 600 tys. rubli, a liczba robotników sięgnęła 130. Po I wojnie asortyment wzbogacono o ofertę sprężyn i kabli.

W dwudziestoleciu międzywojennym fabryka zatrudniała ok. 360 osób. W tym okresie zakład był istotnym ośrodkiem ruchu robotniczego w Warszawie, a jego pracownicy organizowali strajki przeciwko złym warunkom pracy i niskim płacom między innymi w latach: 1914, gdy domagano się podwyżki płac, nastepnie w 1916, kiedy domagano się żywności i odzieży ochronnej. W 1918 r., robotnicy fabryki uczestniczyli w rozbrajaniu Niemców, czego konsekwencją było podejrzenie ukrycia broni i przeprowadzenie w kolejnym roku rewizji.

W pierwszych dniach II Wojny Światowej, zakład został zbombardowany, a część budynków uległa zniszczeniu lub utraciła dachy na skutek pożaru. Od połowy 1940 r., na terenie zakładu zaczęła ukazywać się konspiracyjna gazeta, o czym powiadomił gestapo jeden z konfidentów przekazując także listę robotników czytających ją. Robotnicy zostali aresztowani w październiku 1940 r., podczas zorganizowanej akcji gestapo, które wkroczyło na teren fabryki aresztując ponad 30 pracowników w tym najsłynniejszego pracownika fabryki –  Karola Wójcika. Robotnicy zostali następnie deportowani do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Z aresztowanych robotników wróciło tylko pięciu. Do dziś przy dawnej bramie Drucianki przy ulicy Objazdowej pozostała tablica , wmurowana w 1951 roku, z napisem informującym, że w tej fabryce w latach 1909-1940 pracował i walczył Karol Wójcik, zamordowany w Oświęcimiu 10 marca 1941 roku. W 1944 r., na polecenie Władysława Dworakowskiego powstał na terenie fabryki komitet samoobrony mający na celu ochronę zakładu przed grabieżą i zniszczeniem. Dzieki temu w  okresie Powstania Warszawskiego, podczas ewakuacji fabryki przez Niemców, zdołano ukryć pasy transmisyjne, smary, cynk, ołów, silniki elektryczne oraz wagony z węglem, drutem i inne materiały produkcyjne. Podczas zajęcia Pragi, we wrześniu 1944 r., przez sowietów – fabryka uległa spaleniu. Ocalał jedynie budynek magazynu wyrobów gotowych, który posłużył do odbudowy zakładu w okresie powojennym.W 1946 roku, po nacjonalizacji zakładu, wykonano generalny remont a przedsiębiorstwo wznowiło działalność pod nazwą „Warszawskiej Fabryki Drutu i Gwoździ im. Karola Wójcika”. W 1952 roku przekształcono ją na Warszawską Fabrykę Sprężyn, co odpowiadało zmianie profilu produkcji zakładu, zajmującego się wyrobem sprężyn dla przemysłu motoryzacyjnego, lotniczego i rolniczego.

Zespół mimo wielu lat zaniedbania nadal prezentuje ciekawą architekturę. Jest jednym z bardzo niewielu obiektów fabrycznych stworzonych przez architektów. Został zaprojektowany bowiem przez znanego architekta warszawskiego Kazimierza Loewego, który zaprojektował wiele warszawskich fabryk i kamienic, m.in. gmach Banku Dyskontowego przy ulicy Fredry 8 czy zabudowania Towarzystwa Akcyjnego Zakładów Żyrardowskich przy Krakowskim Przedmieściu 55. Zabudowania „Drucianki” są kolejnym przykładem popularnego na przełomie XIX i XX wieku budowania obiektów przemysłowych. Wszystkie są murowane z cegły ceramicznej, nieotynkowane, dekorowane detalem ceglanym – gzymsy z dekoracyjnie układanej cegły, nadproża okienne w postaci odcinków łuku. W budynku mieszkalnym pojawia się bogatszy detal na ryzalicie klatki schodowej – w postaci ceglanego frontonu. Niestety zabudowania cynkowni zostały całkowicie zniszczone w czasie ostatniej wojny. Zabudowania fabryki drutu zostały zaś po wojnie w znacznym stopniu przekształcone. Z pierwotnej zabudowy hal zachowała się drewniana konstrukcja hali nr 4 wraz z żeliwnymi kolumnami. Najlepiej zachowały się trzy budynki od ul. Objazdowej: budynek biurowomieszkalny wraz z portiernią, budynek mieszkalny, w którym mieścił się również luksusowy  apartament dyrektora, oraz budynek gospodarczy w którym znajdowały się m.in. stajnie i wozownia.

Należy również podkreślić rolę, jaką budynki przy ulicy Objazdowej 1 odegrały w historii Warszawy i całej Polski. Na terenie stolicy fabryka była istotnym ośrodkiem ruchu robotniczego. Oprócz strajków z poczatku XX w ., kolejne miały miejsce w 1934 roku, gdy strajkowano z powodu obniżki płac. Nastepnie w latach 1934-35 strajkowano dwa tygodnie uzyskując cofnięcie planowanej obniżki płac. Po 101 latach funkcjonowania, w 2000 roku, nad burzliwymi dziejami „Drucianki” zapanowała cisza i spokój, gdyż zakład zakończył swoją działalność. Niestety jeden z najważniejszych zakładów przemysłowych dawnej Pragi, który znacząco wpłyną na przemysłowy charakter Szmulowizny, pomimo wpsiania go do rejestrów zabytków dzisiaj niszczeje w zastraszającym tempie. Może przydał by się jakiś strajk…

Towarzystwo Przyjaciół Pragi