Fabryka Polskiego Przemysłu Gumowego

ppgFabryka Polskiego Przemysłu Gumowego – od momentu powstania fabryki w 1916 r. kilkakrotnie zmieniał się profil produkcji i to naprawdę znacząco. Najpierw w 1916 r. działała tu fabryka marmolady, później funkcjonowała przetwórnia konserw nr 1 Zakładów Mięsnych w Warszawie. Wreszcie zakład rozsławiła produkcja lekkiego materiałowego obuwia na gumowych podeszwach, które od nazwy przedsiębiorstwa powszechnie nazywano w całym kraju „pepegami”.

Zabudowania dawnej fabryki znajdują się na dużej posesji narożnej przy ul. Otwockiej. W skład historycznego zespołu wchodzą narożny, piętrowy budynek produkcyjny, dwupiętrowy budynek biurowy, piętrowa hala produkcyjna, piętrowe oficyny oraz budynek portierni. Budynki są murowane z cegły, poza portiernią wszystkie są otynkowane  i pozbawione detalu architektonicznego. Wśród nich wyróżnia się hala produkcyjna, nakryta dachem odcinkowym. W elewacji frontowej zachowane zostały fragmenty ceglanych obramień okiennych.

Nie trudno sie domyślić, jaki los spotkałby prawdopodobnie niszczejącą fabrykę. Budynek choć nie przedstawia od strony architektonicznej z cała pewnością wielkiej wartości zabytkowej, to w latach 2001-2003 kompozytor i producent muzyczny Wojciech Trzciński dokonał wg. proj. Bogdana Kulczyńskiego, Joanny Kulczyńskiej i Agnieszki Chmielewskiej adaptacji opuszczonych i zdewastowanych zabudowań fabrycznych przekształcając je w tętniące życiem centrum kulturalne. Niszczejącą fabrykę przystosowano do nowych funkcji, tworząc w jednym obiekcie połączenie restauracji, sal wystawowych, koncertowych i konferencyjnych. Koncentrują się tu różne rodzaje działalności artystycznej, jak teatr, plastyka, muzyka. Adaptacja zabudowań odbyła się z wielkim szacunkiem dla historycznego charakteru tego miejsca, tak że wyposażone dziś w nowoczesne instalacje wnętrza nie straciły nic ze swego surowego, fabrycznego klimatu. Wieszaki wykonano z części metalowych wózków fabrycznych, a toalety to kopia kolejowych toalet.

Nazwisko Wojciecha Trzcińskiego stało się źródłosłowem współczesnej nazwy obiektu – „Fabryki Trzciny”, która stała się pionierskim wyznacznikiem na adaptację zabytkowych fabryk. I choćby za to należą sie Panu Wojciechowi słowa uznania. Dziś „Fabryka Trzciny” nie tylko stała sie jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów artystycznych, ale zachowując wystrój i nawiązanie do tradycji historycznej wpłynała na ogromną przemianę w postrzeganiu terenów Szmulowizny. I co można? Oczywiście, że można!

Towarzystwo Przyjaciół Pragi