Dom Wacława Szuszkiewicza

Dom SzuszkiewiczaDom Wacława Szuszkiewicza (Dworek Szuszkiewicza) – Parterowy dom z kolumnowym portykiem stoi na tyłach gmachu dyrekcji kolei na Pradze. Jego adres to Wileńska 2/4 choć często podawany jest również al. „Solidarności” 44. Powstał w latach 1920-21 na zlecenie Warszawskiej Dyrekcji Kolejowej i jest jednym z pierwszych obiektów w Warszawie wzniesionych w stylu dworkowym. Zajął miejsce dawnego skrzydła Dworca Petersburskiego (ob. Wileńskiego) spalonego w 1915 r. przez wycofujących się z miasta Rosjan. Do budowy wykorzystano cegły i kamień z dworca. Zaprojektowany został przez Wacława Szuszkiewicza z przeznaczeniem na mieszkanie naczelnika dystansu drogowego, którym był… sam Szuszkiewicz. Budowla posiada portyk zwieńczony trójkątnym frontonem, wspartym na czterech słupach zakończonych głowicami nawiązującymi formą do porządku toskańskiego. Jak wspomina sam Pan Wacław, mieszkał w nim przez lat dwanaście a przed domem ciągnął się aż do ul. Targowej piękny kwietnik i sad owocowy. Projektant liczył na otrzymanie zlecenia wykonania gmachu dyrekcji PKP. Nadzieje Szuszkiewicza były uzasadnione, gdyż wcześniej zlecono mu zaprojektowanie prowizorycznego Dworca Wileńskiego, wzniesionego w 1920 r. z tzw. pruskiego muru w rekordowym tempie trzech miesięcy. Początkowo mieścił się w nim szpital, gdyż trwała wtedy jeszcze wojna polsko – bolszewicka. Budynek dworca nie przetrwał, choć do naszych czasów przetrwał bardzo ciekawy jego relikt, stojący również wśród gmachów DOKP. Przy ogrodzeniu od strony al. „Solidarności”. Jest to również zaprojektowany przez Szuszkiewicza budynek magazynowy prowizorycznego Dworca Wileńskiego, wzniesiony w 1920 roku w konstrukcji szkieletowej. Warto zaznaczyć, że obiekt został bardzo starannie i szczegółowo wyremontowany przez nowego użytkownika.

Niestety dużo mniej szczęścia ma „dworek”. Umowę na wykonanie gmachu Dyrekcji PKP, otrzymał ku zaskoczeniu pana Szuszkiewicza Marian Lalewicz profesor Politechniki Warszawskiej. Inżynier Szuszkiewicz do końca życia czuł się pokrzywdzony. Głęboko dotknięty taką decyzją zrezygnował z pracy dla kolei i po II wojnie światowej wyemigrował do Kanady, skąd po latach jeszcze pisał, iż zlecenie prac profesorowi Lalewiczowi było wyrządzeniem jemu „głębokiej krzywdy”. W latach 50. dworek omal nie został zburzony pod budowę przedłużenia ul. Inżynierskiej do dzisiejszej al. „Solidarności”. Następnie ulokowano tu pracownie chemiczno – bakteriologiczną przychodni lekarskiej PKP, później aptekę i finalnie przychodnię dla zwierząt. Obiekt z roku na rok ulegał co raz większej dewastacji. Lecznica z przyczyn oczywistych opuściła w 2009 roku dworek, na którego elewacji zaczął odpadać tynk, a przez okna zauważyć się dało grzyb i zacieki. Jeszcze w tym samym roku Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy „ZOK” wystąpił do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z wnioskiem o wpisanie budowli do rejestru zabytków. Miejmy nadzieje, że ten mały domek z dużą historią doczeka się odpowiedzialnego właściciela na miarę pana Wacława Szuszkiewicza. 

Dom Szuszkiewicza2

Towarzystwo Przyjaciół Pragi