Komora Wodna

KW1Gmach dawnej Komory Wodnej w Warszawie, także Dom Mostowy, Dom Pod Kolumnami – znajdujący się w Warszawie na przy ul. Ignacego Kłopotowskiego 1/3. Potężny budynek usytuowany prawie na brzegiem Wisły to dzieło wielkiego architekta Włocha Corazziego, budowniczego warszawskiego Teatru Wielkiego i gmachów rządowych przy placu Bankowym. Skąd tak dostojny budynek na Pradze? Cofnijmy się prawie 400 lat wstecz.

Komunikacja pomiędzy Pragą a lewobrzeżną częścią Warszawy w dawnych czasach odbywała się za pomocą promów i łodzi, a w zimie po lodzie. Co prawda w 1573 roku został oddany do użytku stały most, którego budowę sfinansował król Zygmunt August i jego siostra Anna Jagiellonka. Jednak już w 1603 roku lody Wisły zniszczyły go. Na postawienie nowej stałej przeprawy przez rzekę Warszawa musiała czekać aż do połowy XIX wieku. Sporadycznie na czas każdej elekcji montowano most na płaskodennych łodziach zwanych łyżwami. Dopiero jednak w 1776 roku został zbudowany most ma łodziach, który połączył ulicę Bednarską i Szeroką (dziś Kłopotowskiego). Przeprawa ta była czynna przez większą część roku. Za przejazd na drugą stronę Wisły pobierano opłatę. Most rozbierano z nadejściem zimy i na nowo montowano po spłynięciu kry wiosną. Monopol na pobieranie opłat za przejazd wywalczył dla siebie podskarbi wielki koronny Adam Poniński, który zresztą bardzo źle zapisał się w naszej historii, gdyż jako płatny agent carycy walnie przyczynił się do upadku Rzeczypospolitej. W latach 1822-25 w sąsiedztwie przyczółka mostu łyżwowego wzniesiono budynek komory celnej według projektu Antoniego Corazziego. W budynku tym urzędnicy mostowi pobierali opłaty za przejazd mostem. Klasycystyczna budowla wsparta na filarach składała się z wyższego środkowego członu zwieńczonego ryzalitem i symetrycznych bocznych skrzydeł. Środkową część budynku wieńczyła płaskorzeźba dłuta Tomasza Accardiego, przedstawiająca Neptuna na rydwanie zaprzężonym w cztery konie o rybich ogonach, którym towarzyszyły delfiny. Niestety tak wspaniały budynek był przydatny tylko… 40 lat. W roku 1864 oddano do użytku pierwszy stały most Kierbedzia. Odtąd stan budynku zaczął gwałtownie się pogarszać. Zburzono zachodnie skrzydło, drugie wschodnie, przebudowano i podwyższono – zaczęło pełnić funkcje mieszkalne dla pracowników pobliskiego praskiego wodociągu.

Do lat 50. XX w. w sąsiedztwie komory przebiegały wzdłuż Wisły tory wąskotorowej kolejki jabłonowskiej, poprowadzone z Jabłonny do Otwocka i Karczewa. Linia ta powstała według projektu inż. Krzysztofa Kiersnowskiego w latach 1899-1900. Przystanek Warszawa Most znajdował się tuż obok mostu Kierbedzia, na wysokości dzisiejszej ulicy Olszowej. W okresie międzywojennym dawna Komora Wodna ponownie popadła w ruinę. Nawet Wisła, nieodłączna towarzyszka warszawskich i praskich dziejów, również zostawiała trwałe ślady zniszczeń na ścianach komory. U podnóża znaleźć można żeliwne płyty z oznaczeniami powodziowych stanów wody w latach 1813, 1839 i 1844.Choć Komora Wodna szczęśliwie przetrwała szczególnie czasy II wojny Światowej to dopiero w drugiej połowie lat siedemdziesiątych XX wieku odrestaurowano ją. Zrekonstruowane zostało brakujące skrzydło, a zachodniemu przywrócono stan pierwotny. W odrestaurowanych pozostałościach komory celnej działa praski urząd stanu cywilnego. Ale czasy świetności tej okolicy minęły już chyba bezpowrotnie. Kiedyś okolice dawnej komory były popularne w ciepłe majowe dni. Funkcjonowały w pobliżu ogródki, do których przyjeżdżano na majówki, by popić miodu, poczęstować się piernikami i precelkami. Dzisiaj senny zaułek uliczny, wpadający kilkanaście metrów dalej w ruchliwą arterię Wybrzeża Szczecińskiego.

Komora Wodna

Towarzystwo Przyjaciół Pragi